W noc sylwestrową 2025/2026 w szwajcarskim kantonie Valais doszło do tragedii: w barze „Le Constellation” w prestiżowym kurorcie narciarskim Crans-Montana wybuchł pożar, w którym zginęło co najmniej 40 młodych osób, a wiele kolejnych zostało rannych. Szwajcarska policja poinformowała w poniedziałek 6 stycznia, że wśród 116 zidentyfikowanych poszkodowanych są także dwie osoby z Polski. Podkreślono również, że połowa ofiar śmiertelnych nie miała ukończonych 18 lat, a dwie najmłodsze osoby miały po 14 lat.
Niestety, ta niewyobrażalna tragedia obnażyła także poważne luki w systemach bezpieczeństwa obiektów rozrywkowych oraz wystawiła na najwyższą próbę lokalny system reagowania kryzysowego i opieki zdrowotnej.
Niniejszy raport stanowi obszerną, wielowymiarową analizę tego zdarzenia, przygotowaną z perspektywy zarządzania kryzysowego i inżynierii bezpieczeństwa. Moja analiza opiera się na doniesieniach agencji prasowych, raportach lokalnych służb (OCVS, Policja Kantonalna Valais) oraz materiałach dotyczących śledztwa dostępnych w domenie publicznej. Na ich podstawie podjęłam pierwszą próbę rekonstrukcji chronologii wydarzeń oraz identyfikacji potencjalnych przyczyn tragedii.
W oparciu o tak przygotowane założenia, sporządziłam własną wstępną ocenę skuteczności procedur ratunkowych (w tym planów reagowania na tzw. „zdarzenia masowe”) oraz płynące z niej rekomendacje.
Crans-Montana, będąca ikoną szwajcarskiego luksusu, przyciąga międzynarodową klientelę, co w kontekście omawianego zdarzenia miało kluczowe znaczenie dla dynamiki zdarzenia. Obecność turystów z Francji, Włoch i innych krajów europejskich nadała katastrofie wymiar międzynarodowy, angażując służby dyplomatyczne i media zagraniczne w stopniu niespotykanym przy typowych wypadkach lokalnych. Szok wywołany tą tragedią rezonuje w całej Europie, stawiając pod znakiem zapytania standardy bezpieczeństwa w historycznych, często drewnianych budynkach adaptowanych na nowoczesne kluby nocne.
2. Profil obiektu - infrastruktura, historia i sposób jego użytkowania
2.1. Charakterystyka architektoniczna i obciążenie ogniowe
Bar "Le Constellation", usytuowany w sercu Crans-Montana, był obiektem o charakterze hybrydowym, który funkcjonował za dnia jako kawiarnia, a w nocy jako bar i klub muzyczny. Klub mógł pomieścić oficjalnie około 300 osób. Historia budynku sięga co najmniej 40 lat wstecz, co może wskazywać, że jego pierwotna konstrukcja mogła nie uwzględniać współczesnych norm ewakuacyjnych dla tego typu budynków. W 2015 roku lokal przeszedł gruntowną renowację pod kierownictwem nowych właścicieli – małżeństwa restauratorów pochodzących z Korsyki, którzy zarządzali siecią lokali w regionie.
Kluczowym elementem, który zdeterminował przerażające tempo rozprzestrzeniania się pożaru, był wystrój wnętrza. Raporty i zdjęcia dokumentacyjne wskazują na dominację "vieux bois" – starego drewna, które jest elementem pożądanym estetycznie w alpejskich kurortach, lecz z punktu widzenia stopnia palności stanowi ekstremalne zagrożenie. Drewno to jest często konserwowane lakierami i olejami, charakteryzuje się więc bardzo wysokim tempem wydzielania ciepła (Heat Release Rate - HRR) oraz tendencją do szybkiego rozprzestrzeniania płomienia po powierzchni. Gdy szybkość wydzielania ciepła osiągnie punkt krytyczny, dochodzi do tzw. rozgorzenia (ang. flashover), czyli momentu, w którym wszystkie palne przedmioty w pomieszczeniu zajmują się ogniem jednocześnie.
W barze Le Constellation to właśnie wysokie HRR dekoracji i sufitu doprowadziło do tego, że ogień rozprzestrzenił się w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund, uniemożliwiając bezpieczną ewakuację.
Obiekt był dwupoziomowy, z krytycznym podziałem na parter i piwnicę (poziom -1). To właśnie w części podziemnej, gdzie zlokalizowana była strefa dla palących oraz shisha bar, doszło do kumulacji czynników ryzyka: brak naturalnej wentylacji, niskie stropy wykończone materiałami łatwopalnymi oraz ograniczona liczba wyjść stworzyły klasyczną pułapkę ogniową.
2.2. Uwarunkowania prawne i wątpliwości co do zgodności z normami VKF/AEAI
W Szwajcarii kwestie bezpieczeństwa pożarowego regulowane są przez wytyczne Stowarzyszenia Kantonalnych Ubezpieczeń od Ognia (VKF/AEAI). Dla obiektów typu dyskoteka normy te są rygorystyczne, zwłaszcza w zakresie dróg ewakuacyjnych. Zgodnie z dyrektywą VKF 16-15 "Drogi ewakuacyjne i ratunkowe" („Flucht- und Rettungswege”) szerokość dróg ewakuacyjnych musi być dostosowana do liczby osób. Dla pomieszczeń o pojemności powyżej 50 osób wymagane są co najmniej dwa niezależne wyjścia. Minimalna szerokość korytarzy i schodów wynosi 1,20 m.
Tymczasem, analiza relacji świadków i dostępnych danych o obiekcie "Le Constellation" sugeruje znaczące odstępstwa od tych norm. Świadkowie, w tym pracownicy firm sprzątających i stali bywalcy, wskazywali na istnienie tylko jednego, wąskiego ciągu komunikacyjnego łączącego poziom piwnicy z parterem. W sytuacji kryzysowej, ten jedyny trakt stał się "wąskim gardłem", uniemożliwiającym ucieczkę tłumu napierającego z dołu.
Co więcej, internetowe recenzje lokalu już na długo przed tragedią sygnalizowały problemy z bezpieczeństwem, przyznając obiektowi zaledwie 6.5 na 10 punktów w tej kategorii.
Pojawia się zatem fundamentalne pytanie o skuteczność kontroli prowadzonych przez lokalne inspektoraty pożarowe oraz o to, czy adaptacja z 2015 roku została przeprowadzona z pełnym poszanowaniem przepisów, czy też zastosowano odstępstwa ze względu na historyczny charakter budynku?
2.3. Właściciele i obowiązujące procedury
Lokal był zarządzany przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, figurującą w rejestrach jako "Le Constellation Sàrl" lub powiązany podmiot "Le Constel Sàrl". Prezeską spółki, według danych z Moneyhouse, jest Jessica Anne Jeanne Maric Moretti. Właściciele, opisani jako "wschodzący" przedsiębiorcy w regionie, prowadzili agresywną ekspansję biznesową.
Lokal stosował praktykę serwowania szampana z racami (tzw. fontannami tortowymi lub zimnymi ogniami) w zatłoczonym, drewnianym wnętrzu, wskazuje na braki w kulturze bezpieczeństwa w zarządzaniu lokalem.
Chcę wyraźnie zaznaczyć, że w kurortach narciarskich klasy premium, takich jak Crans-Montana, serwowanie szampana z racami było przed 1 stycznia 2026 roku powszechną praktyką. „Le Constellation” nie było wyjątkiem.

3. Przebieg katastrofy – wstępna rekonstrukcja zdarzeń (Timeline)
Analiza przebiegu katastrofy, oparta na danych z nagrań wideo (dostępnych w serwisach informacyjnych i sieciach społecznościowych), zeznań świadków i komunikatów policyjnych, pozwala na odtworzenie sekwencji zdarzeń z dużą dokładnością. Należy podkreślić, że tragedia tanie była wynikiem splotu nieszczęśliwych wypadków, lecz w zasadzie nieuniknioną konsekwencją naruszenia zasad fizyki pożaru w zamkniętej przestrzeni.
W godzinach poprzedzających tragedię lokal był wypełniony do granic możliwości. Szacuje się, że wewnątrz przebywało ok. 150–300 osób, co mogło przekraczać dopuszczalne obciążenie dla tego konkretnego układu dróg ewakuacyjnych. Warunki sprzyjały też wysokiemu pobudzeniu: tłok, głośna muzyka, alkohol, dynamiczne bodźce świetlne i atmosfera świętowania. Taka konfiguracja zwiększa prawdopodobieństwo zaniżenia percepcji ryzyka oraz opóźnionej reakcji na sygnały ostrzegawcze.
Wśród uczestników dominowały osoby w wieku 14–25 lat, czyli grupa z wyższym apetytem na ryzyko, większą skłonnością do poszukiwania wrażeń oraz większym wpływem presji rówieśniczej na decyzje.
Mechanizmy psychologiczne sprzyjające opóźnionej ewakuacji
1) Błąd normalności, czyli zaniżenie ryzyka oraz bagatelizowanie sygnałów ostrzegawczych
Pozytywny nastrój i poczucie bezpieczeństwa wynikające z kontekstu zabawy sprzyjają ocenie, że skoro świetnie się bawimy, to zapewnie jest bezpiecznie. W takich warunkach pierwsze oznaki zagrożenia (dym, zapach spalenizny, niewielki płomień) mogą zostać zreinterpretowane:
- jako element oprawy lub efekt specjalny,
- jako drobny incydent, który ktoś zaraz opanuje,
- jako niegroźna anomalia niewymagająca natychmiastowej reakcji.
Równolegle może działać błąd normalności (normalcy bias), czyli zakładanie, że sytuacja pozostaje w normie, co obniża gotowość do podjęcia radykalnego działania - np. przerwania zabawy i wyjścia. Skutkiem było opóźnienie decyzji w fazie, w której szybka reakcja ma największe znaczenie - w pierwszych kilkudziesięciu sekundach.
2) Synchronizacja zachowania i chęć utrzymania trybu zabawy
W tłumie emocje szybko się rozchodzą. Euforia, śmiech, oklaski i atmosfera kulminacji mogą wzmacniać się wzajemnie, utwierdzając uczestników w przekonaniu, że obserwowane zjawiska mają charakter rozrywkowy. To na pewno utrudnia przejście w tryb alarmowy, zwłaszcza gdy sygnały zagrożenia są początkowo niejednoznaczne, jak niewielki płomień na suficie lokalu.
W kontekście młodego wieku uczestników mechanizm ten bywa szczególnie silny. Brak paniki, oklaski, filmowanie przez członków grupy staje się ważną wskazówką i normą zachowania. Nikt nie chce jako pierwszy zaryzykować i być może niepotrzebnie wzniecić alarmu i stać się pośmiewiskiem. Tego typu dylematy pojawiają się zresztą nie tylko w okolicznościach zabawy i rozrywki, ale obserwujemy je także podczas testów planów ciągłości działania. To właśnie decyzja o ogłoszeniu trybu awaryjnego jest tą najtrudniejszą i najdłużej podejmowaną. Strach przed posądzeniem o przesadę, czy wręcz tchórzostwo lub sianie paniki jest ogromny.
3) Rozproszenie odpowiedzialności i bystander effect.
W dużej grupie spada prawdopodobieństwo, że pojedyncza osoba jako pierwsza:
- ogłosi alarm,
- przerwie wydarzenie,
- zainicjuje ewakuację,
- wezwie pomoc lub zacznie kierować innych.
Ludzie obserwują siebie nawzajem. Jeśli inni nie reagują, pojawia się wniosek, że skoro nikt nie ucieka, to pewnie nie ma takiej potrzeby. To rozproszenia odpowiedzialności może istotnie opóźnić moment podjęcia decyzji o wyjściu. Alkohol i hałas dodatkowo utrudniają rozpoznanie komunikatów oraz obniżają jakość oceny sytuacji. To właśnie z tego powodu w lokalach rozrywkowych zaleca się stosowanie systemu powiadamiania, który automatycznie natychmiast kończy zabawę - wyłącza muzykę, zapala światło, etc. Decyzję podejmuje system ppoż., bez udziału człowieka.
4) Nierealistyczny optymizm i minimalizacja konsekwencji
W sytuacjach świętowania częściej pojawia się nierealistyczny optymizm - „nic złego nam się nie stanie”, „zaraz będzie po wszystkim” - co nasila tolerowanie niejasnych sygnałów zagrożenia. U młodych dorosłych i nastolatków bywa to dodatkowo wzmacniane przekonaniem o własnej odporności i mniejszym doświadczeniem w ocenie rzadkich, ale katastrofalnych zdarzeń.
3.2. Wybuch Pożaru (ok. 01:30)
Momentem krytycznym była godzina 01:30 czasu lokalnego. Według relacji świadków obsługa lokalu wnosiła na salę butelki szampana udekorowane zapalonymi racami (fontannami iskier).
Jeden ze świadków opisał scenę, w której kelnerka trzymająca butelkę z racą została posadzona na ramionach przez innego pracownika. Płomień racy (generujący temperaturę rzędu 1000-1600°C), znalazł się w bezpośrednim kontakcie z drewnianym sufitem lub łatwopalnymi dekoracjami podwieszonymi pod stropem.
Wysuszone drewno i ewentualne materiały syntetyczne (np. izolacja akustyczna, dekoracje świąteczne) uległy natychmiastowemu zapłonowi. Nagrania wideo pokazują, jak ogień „liże” sufit, rozprzestrzeniając się promieniście od punktu inicjacji.
3.3. Rozgorzenie (01:30 – 01:33)
To, co nastąpiło później, strażacy i eksperci określili mianem rozgorzenia („flashover”).
1. Faza wzrostu.
Ogień na suficie generował gęsty, toksyczny dym, który zaczął gromadzić się pod stropem (warstwa podsufitowa). Temperatura z tej warstwy zaczęła ogrzewać wszystkie obiekty w pomieszczeniu.
2. Punkt krytyczny.
W ciągu zaledwie kilkunastu sekund temperatura w górnej strefie pomieszczenia osiągnęła poziom krytyczny (ok. 600°C), powodując jednoczesny zapłon wszystkich palnych materiałów w pomieszczeniu (piroliza). Świadkowie opisują to jako „eksplozję ognia”, która w mgnieniu oka objęła całą salę. Chcę zwrócić uwagę, że produkty pirolizy tworzyw sztucznych (np. pianek w obiciach czy izolacji) są ekstremalnie trujące (cyjanowodór, chlorowodór). To właśnie one, a nie sam ogień, są zazwyczaj główną przyczyną śmierci w takich tragediach.
3. Błędne doniesienia o eksplozji.
Wiele wczesnych raportów mówiło o „eksplozji” lub „wybuchu”. Należy wyjaśnić, że gwałtowne rozgorzenie może generować falę nadciśnienia zdolną wybić szyby i wyrzucić ludzi na zewnątrz, co laicy interpretują jako detonację bomby. Policja szybko wykluczyła zamach terrorystyczny.
3.4. Ewakuacja i panika tłumu (01:33 – 01:45)
W chwili rozgorzenia wybuchła niekontrolowana panika.
Wąskie gardło na drodze ewakuacyjnej. Osoby przebywające w piwnicy (strefa shishy) rzuciły się do jedynego znanego wyjścia, czyli do wąskich schodów prowadzących na parter do głównego wyjścia.
W lokalu znajdowały się inne drzwi (m.in. zaplecze, strefa dostaw), jednak w momencie wybuchu pożaru o godzinie 1:30 w nocy były one niedostępne dla gości. Według relacji świadków część wyjść była zamknięta na klucz, a inne były zastawione meblami lub dekoracjami, co czyniło je niewidocznymi w gęstym dymie.
Ponieważ tłum uciekający przed ogniem i dymem dotarł schodami na parter, naparł na drzwi wyjściowe. Jednak jedyne dostępne wyjście z lokalu otwierało się do wewnątrz, a więc każda kolejna osoba napierająca z tyłu, z dołu schodów, uniemożliwiała ich fizyczne pociągnięcie i otwarcie. Wąski przedsionek i schody stały się śmiertelną pułapką. Doszło do zjawiska crowd crush (zgniecenie przez napierający tłum). W takich sytuacjach tłum zaczyna zachowywać się jak ciecz - ludzie tracą kontrolę nad ruchem i są niesieni przez falę, a osoby znajdujące się z przodu giną z powodu zmiażdżenia.
Desperacja. Świadkowie relacjonowali dantejskie sceny - ludzie wybijający szyby gołymi rękami, skaczący z okien, osoby płonące żywcem wybiegające na ulicę. Ciemność i gęsty dym całkowicie dezorientowały uciekających. Jeden z ocalałych wydostał się z piwnicy niosąc przed sobą stół, chroniąc się w taki sposób przed płomieniami, a i tak spłonęła na nim połowa ubrania.
3.5. Przybycie Służb (od 01:40)
Pierwsze jednostki ratunkowe pojawiły się na miejscu w ciągu 10 minut. Jednakże, ze względu na w pełni rozwinięty pożar, wejście do wnętrza w celu ratowania życia było w pierwszych minutach niemożliwe. Działania skupiły się na ewakuacji rannych z otoczenia budynku i zabezpieczeniu sąsiednich obiektów przed przeniesieniem ognia.
Dalszy ciąg raportu zawiera:
4. Reakcja służb ratunkowych i zarządzanie kryzysowe (System Valais)
4.1. Struktura Dowodzenia i Mobilizacja Zasobów (OCVS)
4.2. Status "sytuacji szczególnej" i plan na wypadek katastrofy
Tryb wojenny, a tryb awaryjny
4.3. Międzykantonalna współpraca medyczna i rola centrów oparzeniowych
Plan ORCA
Grupa GRIMCA
5. Bilans ofiar i wpływ na system opieki zdrowotnej
6. Śledztwo, aspekty prawne i odpowiedzialność
6.1. Hipotezy śledcze i wykluczenie terroryzmu
6.2. Analiza odpowiedzialności karnej i cywilnej
6.3. Wyzwania dla postępowania sądowego
7. Komunikacja kryzysowa, reakcja mediów i społeczeństwa
7.2. Krytyka mediów lokalnych vs. zagranicznych
7.3. Reakcja społeczna i solidarność
8. Czy w Polsce istnieją lokale podobne do Le Constellation?
9. Rekomendacje
Jeśli chcesz otrzymać pełną treść, kliknij tutaj i zapisz się do naszego newslettera, a jeszcze w tym tygodniu otrzymasz raport na swoją skrzynkę.






